Zima to czas, kiedy ciało naturalnie zwalnia, a system nerwowy jest bardziej podatny na przeciążenie. Grudzień — pełen obowiązków, bodźców i napięć emocjonalnych — potrafi tę wrażliwość tylko spotęgować.
W filozofii MAÉ grudzień jest miesiącem regeneracji głębszej niż pielęgnacja, a jednocześnie idealnym momentem na rytuały, które odbudowują spokój, jasność i miękkość skóry.
Zimowe warunki wpływają równocześnie na ciało i emocje: niska temperatura obciąża naczynia krwionośne, ogrzewanie w pomieszczeniach wysusza skórę, krótkie dni zaburzają rytm dobowy, wysoki poziom kortyzolu częściej wywołuje stany zapalne, a zmęczenie sprawia, że skóra regeneruje się wolniej. Dlatego zimą skóra potrzebuje podwójnego wsparcia: ochrony + wyciszenia.
Neuroregeneracja to połączenie: łagodnego masażu, pracy z oddechem, redukcji napięcia, rytmizacji skóry, wsparcia bariery hydrolipidowej.
Kiedy system nerwowy czuje się bezpiecznie, skóra natychmiast to odzwierciedla.
Ogrzej dłonie.
Nałóż odżywczy olejek lub krem.
Delikatnymi ruchami wygładź twarz od środka na zewnątrz.
Uciskaj okolice skroni i żuchwy przez 10–15 sekund.
Zakończ długim, powolnym wydechem ustami.
To mała rzecz, a spowalnia napięcia całego dnia.
Grudzień to idealny moment, aby zwrócić się ku temu, co łagodne i inteligentne. Neuroregeneracja jest jednocześnie pięknym i naukowym podejściem — odbudowuje skórę, ale przede wszystkim koi ciało od środka.
W MAÉ zamieniamy zimę w czas miękkości.